Powiedzieć o tym miejscu że to tylko agroturystyka to wielce niestosowne stwierdzenie. To miejsce magiczne, niesamowite, o wielu smakach i zapachach, ktore nadal czujemy tuż po powrocie. Czosnek niedzwiedzi czy czarny bez to już legenda. A sama Kasia i jej drużyna...... dziekujemy za liczne opowiesci i anegdoty wieczorową porą. Tu każdy znajdzie schronienie i glodny nie wyjdzie. Kasia dzieki! pozdrawiamy z nizin i juz planujemy powrót. Ekipa 9 szt. /błotna zośka:)/