Kasia z Wołowca, właściwie Ewa Gabrusiewicz - Bożek, Kasia to jej "górskie" imię jak zwykła mawiać. Urodzona w Białymstoku, w Kielcach spędza swoje dzieciństwo i młodość, jednak całe życie mocno związana emocjonalnie z Jarosławiem, małym podkarpackim miasteczkiem. W końcu lat osiemdziesiątych trafia do nieistniejącego już dziś schroniska na Banicy w Beskidzie Niskim i jest to miłość od "pierwszego wejrzenia". Niemal od razu udaje jej się zamieszkać w Gładyszowie a już po niespełna roku osiedla się w Wołowcu. Okres ten przypada na początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i jest to - jak sama twierdzi - najpiękniejszy i najtrudniejszy okres w Jej życiu. Brak prądu, wody czy telefonu dla osoby wychowanej w środku cywilizacji nastręcza pewnych kłopotów lecz jest również okresem "wielkiej przygody". Kasia w tym czasie hoduje kozy, odkrywa swoją pasję do śpiewania, wrasta w miejscową społeczność oraz poznaje mnóstwo ciekawych osobowości zamieszkujących wtedy Beskid Niski.  Przeżywa też mnóstwo przygód o których potrafi z wielka swadą opowiadać całymi godzinami a w samej Chacie znajduje się dużo pamiątek z tego okresu. Na przełomie lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych krótko prowadzi schronisko na Magurze Małastowskiej a praca ta okazuje się Jej drugą wielką miłością. Przeprowadza się po raz drugi do doliny Wołowca gdzie przy współudziale licznych przyjaciół zaczyna powstawać Chata Kasi. W 2007 roku agroturystyka Chata Kasi przyjmuje pierwszych gości a sama Kasia do dnia dzisiejszego odważnie spogląda w przyszłość.

 

Kuba Gabrusiewicz - Bożek